poniedziałek, 21 marca 2016

Oto i finał warsztatowych podróży z językiem polskim!

Marzec w Dziecku na Warsztat to podróże i podróżnicy. Z pogodą było u nas różnie , dlatego zrealizowałyśmy kilka tematycznych wątków.

Oto schemat warsztatu:



I Środki transportu



1) Elena poznaje i utrwala słownictwo związane z omawianym tematem. Po polsku :) Wykorzystałam książeczkę dla maluszków, bo najprościej i najłatwiej:




2) Domowe laboratorium artystyczne



Jeden z ulubionych przez Elenę sposobów nauki poprzez zabawę. Moja córka uwielbia zajęcia plastyczno – techniczne, manualne. Bardzo się angażuje. Taka sytuacja sprzyja doskonaleniu znajomości drugiego języka.

A to już efekty tych artystycznych dokonań:


 
Te zajęcia dokładnie opisałam TUTAJ. Zajrzyjcie, zapraszam :)

 
II Tworzymy książeczkę i suplement



Podczas naszych warsztatów staram się, aby Elena uczyła się czytać i pisać po polsku. “Odgrzebałam” pracę Eleny na temat literackich podróżników. Z tego materiału zrobiłyśmy książeczkę.




 
Szczegóły opisałam TUTAJ. Ponownie zapraszam, rzućcie okiem :)

 
Kolejnym etapem było opracowanie suplementu.


Wydrukowałam kolorowanki mapy świata, Europy (http://www.supercoloring.com/) i Polski (http://miastodzieci.pl/). Przygotowałam karteczki z odpowiednimi napisami oraz atlas geograficzny. I do dzieła!


Na podstawie treści książeczki (podróży Koziołka Matołka, Bolka i Lolka oraz Pyzy), wykorzystując atlas geograficzny, oczywiście z moją pomocą, Elena pracowała:):) następująco:


1) Wstęp z książeczki: Elena mieszka we Włoszech, ale Polska jest jej drugą ojczyzną:



2) Podróże Koziołka Matołka:



 
3) Podróże Bolka i Lolka:



 
4) Wędrówki Pyzy:




III Niezwykła podróż w czasie – Roscigno Vecchia


Zorganizowaliśmy rodzinną wyprawę do miejscowości o charakterystycznej nazwie Roscigno Vecchia leżącej w regionie Kampania we Włoszech. Pogoda, powiedzmy, była taka sobie. Chwilami “lało jak z cebra” :), ale wrażeń moc!

Otóż Roscigno Vecchia to opuszczona osada, w której wszystko wciąż jest takie samo, jak kiedyś… czas się tutaj zatrzymał. Mieszkańcy przenieśli się do nowej miejscowości (Roscigno Nuova), pozostawiając stare kamienne domy, plac, fontanny, ścieżki…

Niezwykle interesujące jest tutejsze muzeum poświęcone życiu, obyczajom i tradycji wiejskiej.

Zbiory muzealne zostały zgromadzone w tematycznych salach, zgodnie z cyklem kalendarzowym (pory roku) oraz charakterystycznym zajęciem. I tak dowiadujemy się, jak i z czego powstawało wino, oliwa, ser, w jaki sposób dawniej uprawiano rolę, zbierano plony, itp…

Te muzealne wystawy to nie tylko realistyczne scenki z wiejskiego życia kiedyś, w przeszłości, to prawdziwy i ciekawy zapis historii tamtajszych mieszkańców. I zgodzę się z opinią, że Roscigno Vecchia to jeden z ocalałych skansenów, swoistych ewenementów może nawet na światową skalę. Hm, szkoda tylko, że ewenement dość ...zaniedbany.

Ale się rozpisałam! Kwintesencja taka, że Elenie wycieczka bardzo się podobała, zadawała wiele pytań. I zadebiutowała w roli rodzinnego fotografa, sama zrobiła wszystkie zdjęcia. Oto niektóre:







IV Kontekst literacki


Na koniec literacki kontekst, a w nim “Z piaskownicy w świat”. Grzegorz Kasdepke zaproponował sprytny (i tani!) sposób zwiedzania i poznawanie innych krajów i kultur, więc z przyjemnością skorzystałyśmy.



Czytamy z podziałem na role: Elena tekst dzieci, ja – narratora. A dodatkową atrakcją jest odgadywanie rysunków. Traktujemy to jak grę, w której za każdą poprawną odpowiedź dostaje się punkt.

Jakie kraje odwiedziłyśmy?:



Krok nr 1: Włochy, bo tutaj mieszkamy:


Krok nr 2: Polska, bo to nasza druga ojczyzna:


Krok nr 3: Wielka Brytania, bo Elenę zaciekawił Londyn:



Prawdą jest, że podróże kształcą, inspirują. A pewnie :) Elena “złapała bakcyla” angielskiego (no to zrobiło się u nas wielojęzycznie i wielokulturowo!), ciekawi ją życie w anglojęzycznych krajach. A najbardziej Londyn.



 
I zabrała się do pracy. Oto pierwsze efekty tej fascynacji:



1) pocztówki z Londynu (z kolorowanek ze strony http://www.supercoloring.com/):






2) pierwsze londyńskie gadżety:





3) flaga Wielkiej Brytanii:


I to już koniec warsztatowych podróży. Do zobaczenia wkrótce :)

Wpis powstał w ramach międzyblogowego projektu “Dziecko na Warsztat”, w którym mam przyjemność i radość uczestniczyć:

Słowo mamy ED Montessori Karolowa mama Kreo Team Kreatywnym Okiem Matkopolkowo Bez nudy 360 przygód Bawimy się my 3 Biesy dwa Duśkowy świat Dzika jabłoń Elena po polsku Co i robi robcio Jej cały świat Cały świat Karli Tymoszko Igranie z Tosią Kawa z cukrema Laurowy zawrót głowy Kreatywnie w domu Gagatki trzy Guguiowo Ciekawe dzieci Świat Tomskiego Ohana blog On ona i dzieciaki Nasza przygoda diy My home and heart Mama Aga Konfabula Uszywki Zuzinkowej Mamy Mama na pełen etat Schwytane chwile Pomysłowe smyki Z motylem na dłoni Zabawy z Archimedesem Zakrecony belfer Pomieszane z poplątanym Nasze rodzinne podróże Ogarniam wszechświat Kreatywna mama Nasza szkoła domowa FB Dziecko na warsztat

24 komentarze :

  1. Sporo pracy włożyliście w ten warsztat i ciekawie Wam to wyszło... Fajne prace związane z Londynem i podoba mi się też pomysł podróży wraz z bohaterami bajek :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak zwykle bogaty i wartościowy warsztat :)
    Podziwiam wytrwałość i zaangażowanie.

    OdpowiedzUsuń
  3. No! To się nazywa sposób na podróże! Pójście bajkowym szlakiem świetna sprawa!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak dla odmiany i żeby upiec dwie pieczenie (albo i więcej!) przy jednym ogniu :)

      Usuń
  4. Super! Dużo się dzieje - napracowaliście się, ale widać wspaniałe efekty (y) Brawo! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) A do podróżowania wrócimy. Bo warto!

      Usuń
  5. Musimy się zaopatrzyć w książkę o Koziołku Matołku, takiej jeszcze nie mamy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto, Koziołek Matołek wciąż jest lubiany przez dzieci :)

      Usuń
  6. Mega bogaty warsztat. Najbardziej podoba mi się książeczka z wyprawami bohaterów bajek, bo mój Oluś uwielbia zwiedzać świat z Bolkiem i Lolkiem. Wyprawa śladami historii też super, bo najlepiej się człowiek uczy poznając na żywo. A własnoręcznie zrobione pocztówki są piękne, fajnie byłoby takie dostać.

    OdpowiedzUsuń
  7. Koziołek Matołek! Że też ja o nim w ogóle nie pomyślałam! Przecież to największy podróżnik spośród wszystkich bajkowych postaci :D
    Bardzo fajny warsztat, różnorodny i z wariacjami na temat. Mnie również, jak koleżanki wyżej, zauroczyły podróże palcem po mapie, śladami bajkowych postaci - bardzo inspirujący pomysł :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Jestem pod wrażeniem rozbudowanego warsztatu :-) Super :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za miłe słowa, bardzo się cieszę i pozdrawiam :)

      Usuń
  9. Jestem pewna, ze juz wczesniej u Was bylam, ale widze komentarza... ni nic. Podroze sladami bajek to nasze ulubione podroze, wybralysmy sie juz na kilka tego typu wypraw. Super warsztat! Brawo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiemy, wiemy, bo i my często u Was bywamy. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń
  10. Niezmiennie jestem pod wrażeniem jak dużo pracy wkładasz w naukę języka polskiego i jak różnorodne są to zajęcia. Dla mnie po prostu bomba.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Zaciekawienie, zafascynowanie językiem polskim i uznanie go przez moją córkę za swoją mowę ojczystą to prawdziwe wyzwanie, stąd to moje działanie. Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń